Strona G��wna
Szukaj:   
abc     o nas     login
Wzmocnij POWER - wyjd¼ na rower
z powrotem strona główna do góry

GP Logo

Ostatnie zmiany: 26.01.2001

Założenia były takie: Napadnięty człowiek dzwoni pod podany numer telefonu natychmiast po utracie roweru, odbierający przesyła informację dalej i grupa licząca kilka-kilkanaście osób w całej Warszawie rusza na poszukiwanie. Istnieje całkiem spora szansa znalezienia skradzionej maszyny. Kolejny etap to dorwanie złodzieja i oddanie go w ręce policji. Absolutną koniecznością jest to aby poszkodowany zgłosił kradzież Policji. Bez tego złodziej jest bezkarny, a działanie GP praktycznie bezprawne.

Niestety w praktyce szybko okazało się, że dzwoniący do GP mówią:
"Ach, dwa tygodnie temu ukradli mi rower z przerzutkami, no, taki górski, z piwnicy, czy znajdziecie go?"
Takich telefonów była znaczna większość. Wynikło to głównie z niedoinformowania ludzi, jak również błędnich informacji podawanych przez media.

Media

Media bardzo szybko zainteresowały się GP - powiedziałbym za szybko. Powstały programy radiowe mówiące o szerokiej działalności GP - które, nie zdążyły odebrać nawet jednego zgłoszenia. No cóż, sensacja. Mam nadzieję, że kilku złoczyñców w strachu przed GP, pohamowało się przed kolejnym napadem na rowerzystę. Dobre i to.

Łączność

Już we wstępnym okresie rozwoju grup pościgowych powstał problem łączności. Bez tego, każda akcja może ciągnąć się w nieskoñczoność bezskutecznie. Nie możemy na przykład powiadamiać kolegów będących "w trasie" o nowych szczegółach roweru. Nie ma informacji czy akcja już się zakoñczyła, lub czy ktoś nie potrzebuje "wsparcia" w walce z bandytą. Ktoś powie: "od czego są telefony komórkowe?" Owszem są ale cena eksploatacji jest zbyt wysoka jak na działalność charytatywną. Przykładowo po jednym zgłoszeniu należałoby wykonać powiedzmy 50 rozmów. Przy aktualnej cenie (1999/2000) około 1 złoty za minutę wyniesie to conajmniej 100 zł. Nie sądzę by ktokolwiek był chętny wyłożyć taką sumę. Poza tym wykonanie 50 rozmów i poświęceniu tylko 3 min na jedną (wybranie numeru, opisanie skradzionego roweru i miejsca zdarzenia, itp) wymaga 150 (!!!) minut a to zdecydowanie za dużo. Przy sytemie "drzewa" można ten czas skrócić powiedzmy do 30 minut a to też za dużo. Wobec powyższego jedyną alternatywą są radiotelefony, a do tego potrzeba dużo pieniędzy. Może jakiś sponsor? Czekam na propozycje.
W tej chwili jedyną pewną formą łączności jest internet a szczególnie grupa pl.rec.rowery. Niestety jest to niezgodne z założeniami GP.

Czy możemy sprawdzać numery ram?

Podczas burzliwej dyskusji na pl.rec.rowery dotyczącej GP pojawiły się głosy aby zorganizować patrole sprawdzające numery ram rowerów odpowiadających choć trochę opisowi w bazie skradzionych rowerów. Taki rodzaj policji rowerowej. Niestety policją nie jesteśmy i każdy może GP odmówić. Poza tym jak sprawdzić czy koleś pytający o numer ramy faktycznie jest z GP? Może to zwykły dres czyhający aż zejdziesz z roweru.

Co trzeba zrobić aby być w GP

Każdy kto nie jest obojętny na krzywdę innych i bezintersownie może pomóc w odzyskaniu roweru, należy do GP. Myślę, że do GP oprócz prób odzyskiwania skradzionych maszyn należy także informowanie innych o czyhających zagrożeniach, niebezpiecznych miejscach których należy unikać oraz formach napadów. Może pozwoli to na zmniejszenie ilości skutecznych napadów.
Oto zestawienie metod uprawiania złodziejskiego procederu nadesłane przez Urbana Więckowskiego oraz Piotra Struskiego na grupę pl.rec.rowery:

Na dolek - otoz 4 dni temu moj kumpel udal sie do lasu kabackiego pojezdzic na rowerku . Jechal sobie dosc szybko , ostro wszedl w zakret 90 stopni i ... wpadl kolem w droge - 2 pie#$%one dresy wykopaly dolek i zakryly go liscmi - rowerzysta wpada w niego i ma dlugi lot przez rame.
Na pale - jedziesz na rowerku i nagle dostajesz kijem baseball'owym po lapach albo plecach, jak nie polamią ci lap lub kręgosłupa to masz szczescie. Rada : jezdzic jak najszybciej
Na gazie - jedziesz albo stoisz, podbiega do ciebie dres, dostajesz gazem po oczach i jak sie pozbierasz , idziesz o nowy rower. Rada - jak tylko zobaczysz kilkupaskowe niewiadomoco podejrzanie wyglądająze - obserwuj bacznie i miej rower na miekkim przelozeniu - latwiej zwiac
pasiaste na czerwonym pedzi za zielonym - dresik na motorze pedzi za rowerem - w kabatach (i nie tylko) ostatnio pojawiają sie takie dwojki - jeden prowadzi motor, drugi jedzie z nim, aby w odpowiednim momencie przeskoczyć na rower ofiary.
Na nozyczki - chyba najbardziej klasyczny - jak masz rower przypiety, to podbiega taki z nozycami do metalu , przecina zabezpieczenie i zdjezdza, drugi zwykle stoi odok i pilnuje czy ktos nie idzie. Potem informuje zakłopotanego rowerzystę o kierunku jazdy złodzieja - oczywiście przeciwnym.
Na kopa - nagle z boku (np. krzaków) wyskakuje pasiaste stworzenie dwunożne, ktorego w ogóle wczesniej nie widziałeś i dostajesz pięknego kopa w bok. Wywracasz się i dalej chyba jasne co się dzieje

Bazy skradzionych rowerów

Adresy znanych mi baz skradzionych rowerów można znaleźć tutaj:

  • http://noxious.unet.pl/
  • http://free.polbox.pl/r/rowersi/rowery.html
  • http://www.px.qs.pl/rowery/szukaj.php3?wojew=0

Nie wiem czy dzięki wpisom do tych baz znalazł się choć jeden rower, ale uważam, że na pewno warto wpisać dane każdego skradzionego roweru. Ilość wpisów w bazach wskazuje na niewielką popularność tej formy informowania innych o niebezpieczeñstwie zakupu skradzionego roweru.


Wszelkie prawa zastrzeżone. Kopiowanie i publikowanie tylko na zasadach
określionych przez redakcję Koła Roweru >>zobacz.
strona główna |  index

0.02069 sek.  optima cennik