Strona G��wna
Szukaj:   
abc     o nas     login
Wzmocnij POWER - wyjd¼ na rower

Jeśli podoba Ci się ta strona, zagłosuj na nas.

Wyprawy Rowerowe

Nad Wkrą i Narwią

W dniu 25 marca 2007 odbył sie pierwszy KWIK - Kwietniowy Wyjazd Integracyjno Kondycyjny. Wprawdzie z nazwy KWIK to wyjazd Kwietniowy jednak pogoda jaka była wyprzedziła miesiąc i w sumie to nawet zahaczała o maj.

Pociągiem dojechalismy do Modlina i czym prędzej ruszyliśmy w drogę. Modlin oczywiście jest miastem wielce interesującym jednak nie zwiedzaliśmy go tym razem - pogoda była świetna i każdy chciał sobie po prostu pojeździć.Szybko więc dotarliśmy nad Wkrę i pojechaliśmy w górę rzeki. Początkowy odcinek był typowo nadrzeczny - haszcze i zwalone pnie zmuszały nas kilka razy do zejścia z rowerów. Potem jechaliśmy przez lasy dobijając co pewien czas od rzeki. Na koniec przez rozległe nadrzeczne łąki dojechaliśmy do "słynnego wiszącego mostu". Most wiszący nad Wkrą, który to zaznaczony jest na mapie i opisany w przewodnikach jako atrakcja turystyczna okazł się zwykłym mostem drogowym tyle że ... wiszącym. Przy obecnym stanie techniki budowlanej nie stanowił specjalnej atrakcji - ja osobiscie spodziewałem się wiszącej rozhuśtanej kładki a'la Indiana Jones. Tymniemnej jednak droga którą pokonaliśmy wzdłuż rzeki była fajna sama w sobie.

Z Goławic Pierwszych szlakim czerwonym przez rozległe, zielone i wietrzne pola pojaechaliśmy w kierunku Brodów Warszawskich i tam szlak zamienił sie w zielony ale my odbiliśmy w kierunku Psucina i z tamtąd drogą polną kierowaliśmy się do Wólki. Polna droga jak to polna droga skoñczył się niespodziewanie chałupą a konkretnie pięcioma wielkimi psami z chałupą w tle, skręciliśmy więc na bezdroże i przez pole pojechaliśmy w kierunku widocznego w oddali domu pod którym stały zaparkowane samochody, zakładając że skoro tam stoją, to będzie jakaś droga. I rzeczywiście, troche jazdy po podmokłych polach i wylądowaliśmy na czyjejś działce, powiedzieliśmy grzecznie dzieñdobry i zgodnie z przewidywaniami dotarliśmy do drogi. Odnaleźliśmy się zupełnie i leśną droga pojechaliśmy w kierunku Dębego. Za główną szosą wybraliśmy szlak zielony, który zjeżdzał ku rzece malowniczym wąwozem. "Ku rzece" okazało się bardzo dobrym określeniem. W pewnym momencie szlak wszedł do wody - widac na wiosnę sporo jej przybrało. W miejscu tym zrobiliśmy sobi postój i przegryzkę a potem cofnęliśmy się i opłotkami pojechalśmy do Dębego. Tam zobaczyliśmy zaporę wodną na Zalewie Zegrzyñskim.

Dalsza cześć drogi wiodła po wale przeciwpowodziowym nad Narwią w kierunku Nowego Dworu. Jechało się bardzo przyjemnie - droga po wale była całkiem wygodna, widoki trochę na działki, trochę na chaszcze nad rzeką i trochę na malownicze rozlewiska. Gdzieś po pięciu kilometrach odbiliśmy na południe w kierunku Janówka i jechaliśmy przez piękne rozległe i dzikie łąki. Wydawało by się że wycieczka miała się ku koñcowi i że z Janówka Pierwszego na stację to już tylko prosta asfaltowa droga, ale nic z tych rzeczy - pojechaliśmy prawdziwym skrótem który miał wszystkie aspekty porządnego "skrótu" - po pierwsze wydłużał drogę zarówno w czasie jak i przestrzeni a po drugie wymagał przeprawienia się przez szuwary i rzeczkę. W koñcu dotarliśmy w okolice stacji i po małym rekonesansie odlaleźliśmy słynny Fort XVII B ukryty w środku ... ogródków działkowych. Bunkry nie były zbyt piekne i trochę zatęchłe jak to bunkry.

Na koniec notka przyrodniczo - meteorologiczna dla potomnych: Wiosna w roku 2007 nadeszła wcześnie - 25 marca na mazowszu były już zawilce i stokrotki i pąki na drzewach, las zaczynał się zielenić a ptaki śpiewały na całe gardło. Było bardziej wiosennie i bardziej zielono niż w maju 2006


Trasa - 65 km
Modlin - Aleksandrówka - Pomiechówek - Dolina Wkry - Goławice Pierwsze - Toruñ Dworski - Brody Warszawskie - Psucin - Wólka - Leśniczówka Kolonia - Wójostwo - Stare Orzechowo - Dębe - Olszanka - Poddębe - Wał powodziowy - Sikory - Łąki Krubiñskie - Janówek Pierwszy - Janówek Drugi

Udział wzięli:
  • Agata Bartkowska
  • Olga Gembicka
  • Darek Opasek
  • Piotr Piłaciñski
  • Wiesław Bartkowski
  • Albert
  • Wouter

Skomentuj >>

KWIK~Goździk
Oj długo kazaliście swoim fanom :-) czekać na nowe relacje z wypraw :-). Fajna bardzo urozmaicona trasa. Czy mogę prosić o kontakt z wami. Mam py ... [dalej]2007-05-24 12:09
Wszelkie prawa zastrzeżone. Kopiowanie i publikowanie tylko na zasadach
określionych przez redakcję Koła Roweru >>zobacz.
strona główna |  index

0.04175 sek.  optima cennik